Dowcipy dla zmotoryzowanych

MotoDowcipy

Rozchmurz się z SuperMechanik.pl!

—-

Do warsztatu samochodowego w Ameryce przychodzi pracownik urzędu emigracyjnego.

– Ma pan zezwolenie na pracę? – zwraca się do mechanika – Polaka.
– Oczywiście, że mam – odpowiada Polak.
– A ten pan, który na zewnątrz odkręca właśnie koło, ma również zezwolenie?
– Wszyscy tu wiedzą, że ma.
– A czy może go pan zawołać?
– Nie sprawy. Józek!!! Spie…aj!!!

—–

– Dlaczego kierowcy Alfa Romeo nie pozdrawiają się na drodze?
– Bo już się znają.
– ???
– Widzieli się rano w serwisie.


——

Szatynka rozbiła auto i biadoli:
– Co ja teraz powiem mężowi?!
– Niech pani dmucha w rurę. Karoseria się wyprostuje – radzi jakiś facet.

Szatynka dmucha i dmucha, ale nic się nie dzieje. Po godzinie pojawia się jej koleżanka, też szatynka:
– Aleś ty durna! Przecież nie zamknęłaś drzwi!

——

Jadą dwie szatynki samochodem i widzą czerwone światło.
– Och, jakie piękne!
Widzą pomarańczowe.
– Och, jakie piękne!
Widzą zielone.
– Och, jakie piękne!

Zapala się znowu czerwone.
– To już widziałyśmy. Jedźmy dalej!

——

Jedzie chłop z babą wozem konnym. Droga jest pusta. Aż nagle słychać ryk silnika i wyprzedza ich motocyklista bez głowy .
– Biedny chłop! – mówi furman do baby.

Po chwili słychać znowu ryk silnika przed oczami chłopa i baby zaledwie mignął motocyklista bez głowy.
– Stara! – warczy chłop na babę. – Wrzuć wreszcie tę kosę na górę .

——

Przy krawężniku, obok spacerującego chodnikiem malca zatrzymało się auto.
– Wsiadaj, kochanie, dam ci 10 złotych i lizaka! – kusi dziecko kierowca.
Chłopczyk przyspiesza kroku, auto za nim.
– No wsiadaj! Dam ci 20 złotych, lizaka, czekoladę, chipsy!
Malec przyspiesza, samochód za nim.
– Moja ostatnia oferta: 50 złotych, lizak, czekolada, chipsy, cola! No nie targuj się już, wsiadaj… – przymila się facet z samochodu.
– Odczep się, tato! Kupiłeś Matiza, to teraz z nim żyj!

—–

Cennik usług warsztatu samochodowego:

– gdy klient czeka na naprawę auta w biurze – 100 proc. ceny
– gdy klient podgląda naprawę auta w warsztacie – 100 proc. ceny plus dodatek 50 proc.
– gdy klient podgląda naprawę auta w warsztacie i ją komentuje – 100 proc. ceny plus dodatek 100 proc.
– gdy klient podgląda naprawę auta w warsztacie i ją komentuje oraz wie lepiej od mechanika – 100 proc. ceny plus dodatek 200 proc.
– gdy klient podgląda naprawę auta w warsztacie i ją komentuje oraz wie lepiej od mechanika i chce mu pomagać – 100 proc. ceny plus dodatek 500 proc.

—–

Dwie blondynki jada samochodem. Zatrzymuje je policjant i mówi:
– Dowody proszę.
– Ojeku, my nie umiemy pływać.

—-

Samochodem jedzie mechanik, elektryk i programista. W pewnym momencie silnik gaśnie, samochód się zatrzymuje.

Mechanik mówi:
– Cholera, pewnie gaźnik się zatkał!
– E, nie. To na pewno cewka zapłonowa – stwierdza elektryk.

Programista na to:
– Chłopaki, a gdybyśmy tak spróbowali wysiąść i wsiąść jeszcze raz???

—–